Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
45 postów 1388 komentarzy

PRAWDA NAS WYZWOLI

60grzegorz - ,,Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom’’

Teresa z Kalkuty - Droga ku zgubie!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"(…)Chodźcie, póki światłość macie, aby was ciemność nie ogarnęła; bo kto w ciemności chodzi, nie wie, dokąd idzie.’’ Ewangelia według Jana 12:35

 

,, W moim sercu nie ma wiary, nie ma miłości, nie ma zaufania”

,,Tyle we mnie pytań boję sie je zadać w obawie przed bluźnierstwem. Jeśli nadejdzie Bóg, niech mi wybaczy,,      (fragmenty słów Teresy z Kalkuty)
…………………………………………………………………….

Te słowa już kiedyś czytałem, i choć wielu ludzi będzie chciało naprawić to, co myślała Teresa z Kalkuty, wymyślając i tłumacząc jej postępowanie, wiem, że to, co ją przeszywało każdego poranka, każdego dnia, każdej nocy, to sumienie, które mówiło: że z jej ,,wiarą,, jest coś nie tak.

Jak ktoś, kto opiekuje się chorymi może powiedzieć, że nie ma miłości?

Jak można powiedzieć, że nie ma się zaufania?

Jak można powiedzieć, ,,Boże jeżeli istniejesz wybacz mi,, lub ,,Jeśli nadejdziesz wybacz mi’’?

Tereso,  jaką wiarę wyznawałaś, skoro do końca swych dni, nie wiedziałaś, komu to wszystko zawdzięczasz, jaki duch tobą kierował i na czyjej drodze się znalazłaś, kogo naśladowałaś, kogo o pomoc prosiłaś, by taką nicość w sercu swoim mieć!?

Okazuje się jednak, że to prawda! I Prawdą jest to, że chęć służenia człowiekowi, przeważyła szalę, na której bezapelacyjnie, jako Pierwszy, o którego powinien zatroszczyć się człowiek i wywyższyć GO, powinien być Zbawiciel.

 Miłość, jaką powinniśmy okazywać bliźniemu, jest drugim przykazaniem. Teresa, jak wielu ludzi na ziemi, zapomniała o tym, dlatego ciemność, wypełniła jej ciało i duszę. Nie znalazła prawdziwego Światła, które mogłoby rozświetlić jej ponure wnętrze.

Nie mam zamiaru podważać tego, co ona myślała. Ta kobieta mówiła to, co czuła! Jej serce, które BIŁO dla tysięcy ludzi, które kochała, którymi się opiekowała i leczyła, pozbawione było sprawy najważniejszej, MIŁOŚCI DO PANA JEZUSA!

Gdyby znała prawdziwą drogę, jaką POKAZYWAŁ I NAUCZAŁ ZBAWICIEL, i podążałaby Nią, jak również nauczałaby tak wszystkich, tych, którymi się opiekowała, JEJ Wiara, nie pozwoliłaby na takie myśli, z jakimi walczyła.

Tak naprawdę to Teresa z Kalkuty nie jest odosobnioną postacią w tym ciemnym labiryncie, w którym większość ludzi błądzi, nie widząc prawdziwej drogi.

Promyk światła, który ma każdy człowiek, lecz nie każdy go wykorzysta, zgasł w niej, z jej winy. Ten promyk to szansa od Pana Jezusa, to twoje życie, masz jeden promyk światła, jak jedną zapałkę do zapalenia czegoś, co nazywa się MIŁOŚCIĄ DO ZBAWICIELA. Wybór należy do nas! 

Ona wybrała źle, wybrała drogę CIEMNĄ i pełną niezauważalnych zasadzek, których nie była w stanie ominąć, przez swoje długie życie, bez pomocy Zbawiciela!

Wiara w człowieka, zbudowana nie na fundamencie Bożym, doprowadziła ją do takich myśli, jakie usłyszeć możemy dzisiaj. Jej słowa powinny służyć ku opamiętaniu, wszystkim ludziom, którzy sadzą, że marna istota ludzka, może postawić człowieka wyżej nad Przykazania Boże.

Dlatego spotkało ją to, co napisała przy końcu swego życia!

Życzę każdemu człowiekowi, który ma ten promyk, tą szansę, tą nadzieję, te życie, by zwrócił się do Pana Jezusa i poprosił o Pomoc w  odnalezieniu JEGO Prawdziwej Drogi. Drogi, której końcem jest Zbawienie, a nie CIEMNOŚĆ.

Drogi, na której przy końcu swego życia, człowiek znalazłby radość i spokój w sercu swoim, a w powiązaniu z sumieniem Bożym, NIE MIAŁ ŻADNYCH WĄTPLIWOŚCI.

Taka jest Prawdziwa Droga, po której powinien stąpać człowiek Chrystusowy, syty Jego wiadomości i syty przeżytych lat, oraz zwycięstwa i nagrody, która czeka na niego, z chwilą Powtórnego Przyjścia Zbawiciela.

 ,,Dobry bój bojowałem!”

,,Wiarę zachowałem!”

,,Biegu dokonałem!”

,,Dlatego odłożona mi jest Korona Żywota!”  2doTm 4:7

Tak powinien odpowiedzieć przy końcu swego życia, człowiek prawdziwie szanujący i przestrzegający Nauki Zbawiciela.

Ty Tereso, nie masz żadnego udziału w tym, co rzekł Paweł, ty Tereso, nie znałaś Zbawiciela, jak również wszyscy inni, którzy sadzą że miłość bliźniego, ważniejsza jest od Miłości do Boga.

 

Tekst powyższy, trochę zmieniony, zamieściłem także na stronie: 

http://openforum.tezeusz.pl/openforum/forum_entry.php?id=13002&page=0&category=all&order=time

 

KOMENTARZE

  • Po owocach..
    1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną..
    Nie wiem komu służysz ale z pewnością nie Bogu Wszechmogącemu w Trójcy jedynemu.

    7. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu..

    Po pierwsze nie dorastasz nawet do pięt bohaterce twojego artykułu, twoje osiągnięcia w porównaniu z Jej są żadne.

    Po drugie jeśli już kogoś cytujesz to zapodaj obszerny fragment a nie wyrwane z kontekstu słowa.

    Po trzecie podaj źródło!!


    Brzydzę się tym co czynisz.


    Jezu przebacz im bo nie wiedzą co czynią...
  • rzucaj...
    A jeśli już podły grzeszniku oceniasz kogoś (nie mówię tu już o Teresie z Kalkuty) to zważ na słowa jakie wypowiedział Jezus w pewnej sytuacji.

    "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień"

    To powiedział Jezus, z pewnością nie taki Jezus jakiego ty chciałbyś wmówić ludziom.
  • @60grzegorz
    Witaj!
    Teresa szukala ratunku dla innych w pieniadzach, o ktore "prosila moznych tego swiata".
    Nie prosila Boga, lecz czlowieka.
    Czlowiek wierzacy-ufajacy Bogu nie prosi ludzi, lecz Boga.

    Coz Teresa osiagnela?
    Nic!

    Pozdrawiam!
  • @virtus askesis
    Przeczytaj co napisales:
    "A jeśli już podły grzeszniku oceniasz kogoś (nie mówię tu już o Teresie z Kalkuty) to zważ na słowa jakie wypowiedział Jezus w pewnej sytuacji.

    "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień""
    ------------------

    Nazywasz Grzegorza:"podły grzeszniku..."
    Czyli ty rzucasz kamieniem i jest to dobre w twych oczach?
  • @katolicy, @Autor
    TERESA Z KALKUTY - CIEMNOŚĆ BYŁA JEJ PRAGNIENIEM!

    Witam!

    Doprawdy nie wiem ile jeszcze wy, katolicy potrzebujecie dowodów na to, że wasi religijni przywódcy i uwielbiane przez was osoby są opanowane przez zło, przez demony, w końcu – przez szatana.

    Sami nie posiadacie wiary, sami, na co dzień bierzecie Imię Mojego Pana Jezusa na darmo. Klniecie, bluźnicie, oszukujecie się wzajemnie, więc może, dlatego nie potraficie tego dostrzec, zrozumieć.

    Nie modlicie się do Tego, Który Umarł na Krzyżu i Zmartwychwstał. Oszukiwani przez swych nauczycieli w czarnych i białych habitach, prowadzeni jesteście tam, gdzie Pana Boga nie ma. Pastwiska, które proponują wam papieże i biskupi, z zielonymi żyznymi pastwiskami, na które Prowadzi Pan Jezus nie mają ze sobą nic wspólnego.

    Pan Jezus Jest Jedyną Drogą do Zbawienia. Taka Jest Wola Boga Ojca. Pan Jezus, a nie Maria, ta wybrana Izraelitka, która Go urodziła! Nie, wysyłani hurtowo przez papieży do nieba święci. Nie Andrzej, Antoni, czy Apostoł Piotr. TYLKO PAN JEZUS!

    Teresa z Kalkuty, przez miliony zwana nie wiem czemu, matką, była osobą niewierzącą. Była poganką, która oficjalnie wielokrotnie przyznała się, że ciemność –„ta druga strona mocy” zawładnęła nią do tego stopnia, że nie potrafiła już wykrzesać w sobie wiary.

    Tej wiary zresztą, będąc katoliczką nigdy nie miała. Każdego dnia łamała Boże Przykazania z Góry Synaj, każdego dnia obrażała Pana Boga. Pomagała biednym, oddawała swoje serce i umysł potrzebującym, lecz nie miała do końca swojego życia, serca oddanego Zbawicielowi.

    Kiedyś, bardzo dawno temu Apostoł Pana Jezusa, Paweł - powiedział:

    „…I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.”

    (Biblia Tysiąclecia) 1 List do Koryntian 13:3

    Teresa z Kalkuty tej miłości, o której mówi Paweł nie miała. „Rozdawała ubogim”, „ratowała biednych”, przyczyniła się do powstania wielu szpitali i domów pomocy, lecz miłości, o której mówi Apostoł nie miała! Nic nie zyskała w Oczach Zbawiciela „rozdając na jałmużnę całą majętność swoją”.

    Ona kochała bliźniego, jednocześnie Pana i Boga Jezusa Chrystusa kochać nie potrafiła…

    „W moim sercu nie ma wiary, nie ma miłości, nie ma zaufania, jest tylko ból tęsknoty, ból bycia niechcianą” – to przecież jej słowa!

    http://wiadomosci.onet.pl/raporty/swieta-od-ciemnosci,1,3344669,wiadomosc.html

    To straszne! Być tak opanowaną przez zło, przez demona!

    „Tylko nieliczni wiedzieli, o walce wewnętrznej, którą toczyła.”

    TO PRAWDA!
    A Polacy chylili przed nią czoła, uwielbiali ją, wychwalali.

    ”Największym sekretem …Teresy było bolesne doświadczenie opuszczenia przez Boga.”

    DOPRAWDY, jeżeli ktoś w swoim sercu przez wiele lat, aż do swojej śmierci pielęgnuje nauki szatana, jeżeli ktoś woli ciemność od Światła, a na dodatek jeżeli ten ktoś mówi: „Gdzie jest moja wiara?” – to taki ktoś nie może rozumieć, nie może pojmować TEGO WSPANIAŁEGO UCZUCIA I ODCZUCIA, ZWANEGO WIARĄ.

    I znowu jej słowa:

    „Nawet głęboko we mnie nie ma nic prócz pustki i ciemności… Jak bolesny jest ten nieznany ból. Boli nieustannie. NIE MAM WIARY. Nie potrafię wykrztusić słów i myśli, które kłębią mi się w głowie i zadają ból niewypowiedzianej agonii. Tak wiele pytań bez odpowiedzi żyje we mnie. BOJĘ SIĘ JE ODSŁONIĆ, BOJĘ SIĘ BLUŹNIERSTWA. Jeśli jest Bóg, niech mi przebaczy. (…)”

    Jakie straszne bluźniercze niewypowiedziane myśli kłębiły się w jej głowie? Może lepiej, że o nich nie napisała! Co doprowadziło ją do takiego stanu? Zdaje się, że wy katolicy o tym nie wiecie, lecz powiem: TO BYŁ SZATAN. On nie pozwolił jej wyrwać się z sieci, którą na nią zastawił. CIEMNOŚĆ była jej pragnieniem. CIEMNOŚĆ BYŁA JEJ ŻYCIEM!

    A przecież mogła porzucić swe bożki i niezgodną z Ewangelią, naukę papieży i biskupów. Mogła się nawrócić do Prawdziwego Boga.
    Poniższe jej wyznanie jest straszne! To zdanie nie ma z wiarą nic wspólnego. Teresa z Kalkuty nie wiem, dlaczego przez wielu zwana matką, powiedziała:

    „Jeśli jest Bóg, niech mi przebaczy.”
    JEŚLI JEST BÓG, JEŚLI JEST BÓG…

    Jej słowa są dowodem na jej niewiarę. Ona sama jest SWOIM oskarżycielem, gdy pełna wątpliwości mówi: „JEŚLI JEST BÓG”.
    A przecież Ten, w Którego od wielu, wielu lat wątpiła JEST i Mógł jej pomóc, lecz wybierając z własnej woli ciemność – ODRZUCIŁA GO!

    Gdy piszę o samooskarżaniu się, o wyjawieniu najgłębiej ukrytej tajemnicy, piszę o świadku, który sam dla siebie był swoim oskarżycielem.

    Nie starajcie się nic pisać ponad to. Nie starajcie się usprawiedliwiać… Ona lepiej od Was i ode Mnie wiedziała czyją jest służebnicą!

    Wiele jeszcze dziwnych tajemnic kryje świat. I wielu zwodzicieli całowanych po rękach i po pierścieniach śmieje się z Was, katolicy.

    Ksiądz Tomasz Jaklewicz, na końcu swojego „artykułu” pisze:

    „Świadectwo zmagań Matki Teresy to potężny zastrzyk nadziei. To zachęta i pociecha dla doświadczających mroku we wnętrzu wiary. A więc można zbudować świętość najwyższej próby na samej tylko tęsknocie za Bogiem, a więc można wytrwać w powołaniu, nie mając żadnej duchowej pociechy, a więc można bez obłudy dawać innym światło, nadzieję, uśmiech, pozostając samemu w udręce. Nie potrafimy się modlić, ciężko nam wierzyć, kochać, czujemy się opuszczeni przez innych i przez Boga? Rada Matki Teresy jest jedna: poddać się ślepo Jezusowi! Iść do przodu mimo mroku. Z samego pragnienia Boga uczynić siłę, która przeniesie nas nad przepaścią nocy.”

    Jak Ty człowieku możesz zwać się nauczycielem i pisać takie brednie? (Podaję adres jeszcze raz: http://wiadomosci.onet.pl/raporty/swieta-od-ciemnosci,1,3344669,wiadomosc.html).

    To, o czym Pan pisze nie było żadnym świadectwem wiary, wręcz artykuł Pana jest dowodem na to, że ta uwielbiana, wychwalana i podziwiana przez Was osoba była z własnego wyboru i chęci sługą szatana. To ona umiłowała ciemność, a swoją służalczość demonowi ukryła pod płaszczykiem uśmiechu. Nikt nie poznał przez wiele, wiele lat, że ów uśmiech, to nie, bijąca miłość, lecz nienawiść do Zbawiciela.

    Jedyną Dobrą Radę Może z Ojcowskiej Woli Dać Tylko Pan Jezus, Bóg i Zbawiciel. To On przez proroka Izajasza nazwany Jest „Przedziwnym Doradcą”… Ale zapomniałem, że Wy katolicy, przecież Mu nie wierzycie!

    Katolicy zastanówcie się! Od setek lat jesteście oszukiwani. Takich przykładów jak powyższy opisany przez Grzegorza jest wiele. Przestańcie wreszcie ślepo ufać Waszym papieżom i ich kłamliwym naukom. Zacznijcie modlić się do Zbawiciela.

    On Może Wam Pomóc.

    Dobrze 60grzegorzu, że umieściłeś swój tekst o osobie, która poniżała Pana Jezusa i Boga Ojca.

    Virtus askesis rzuca się jak ryba w sieci, ponieważ ``obraziłeś`` Jego katolickie ego. W końcu ktoś musi głosić na różnych portalach Ewangelię Pana Jezusa. Nie robią tego Adwentyści, Świadkowie, Badacze, czy innej maści ekumeniczni przyjaciele papieży, zatem musisz to zrobić Ty.

    …I szkoda, że ``pomsknął`` mi się palec i dałem Ci tylko jedną gwiazdkę!


    http://img600.imageshack.us/img600/1056/gmailnowynakomentarzeok.jpg
  • @57KerenOr
    Zgadzam się.. Teresa jest tym bardziej Świętą ponieważ wytrwała w pracy w szarej rzeczywistości, w rzeczywistości jaka panowała w chwili śmierci Jezusa na krzyżu i odczucia opuszczenia go przez Boga Ojca. Ona wytrwała jak Jezus i nie zwątpiła. A artykuł który kerenor przedstawiłeś dobitnie o tym świadczy co od razu zauważy oświecona dusza.

    Pozdrawiam :)
  • @bar-bara
    przepraszam za kamień rzucony w autora..

    @bar-bara Poproś też jego aby przeprosił bohaterkę swojego artykułu za kamienie rzucone w Jej kierunku.

    Pozdrawiam
  • @virtus askesis
    PORÓWNUJESZ ŚMIERĆ TERESY, DO ŚMIERCI ZBAWICIELA?

    KRÓTKO MÓWIĄC, PISZESZ GŁUPOTY, VIRTUS ASKESIS!

    Nie dosyć, że nie masz żadnego zamiaru ustosunkować się do problemów zawartych w tekście głównym, jak i w komentarzach, to w dodatku masz czelność, życie i śmierć Teresy porównać do Życia i Śmierci Pana Jezusa?

    Człowieku, czy Ty wiesz, o czym piszesz? Teresa z Kalkuty przyznała się do tego, że jej ``duszę i ciało``, ogarnęła ciemność i brak wiary. Przyznała się do tego, że jest opuszczona…, a Ty masz zamiar wciskać tutaj kłamstwa na jej temat?

    Sama stała się własnym oskarżycielem, a Ty z nią się nie zgadzasz, tylko wymyślasz jakieś imaginacje!

    Typowe, pogańskie, katolickie podejście do sprawy.

    Usprawiedliwiacie morderców i oszustów, i nie interesuje Was w żadnym stopniu dobro Pana Jezusa, i Boga Ojca.

    PRZYPOMINAM WSZYSTKIM KATOLIKOM, ŻE TERESA Z KALKUTY PRZYZNAŁA SIĘ DO TEGO, ŻE PRZEZ WIELE OSTATNICH LAT JEJ ŻYCIA, ``CZUŁA NA SWOICH RAMIONACH``, WIELKI CIĘŻAR CIEMNOŚCI!

    Jeżeli w jakimś stopniu uważasz, że nadal możesz porównać jej śmierć, do Śmierci Pana Jezusa, to Twoje życie jest bardzo smutne!

    Cześć!


    http://img600.imageshack.us/img600/1056/gmailnowynakomentarzeok.jpg
  • @57KerenOr
    Tak jest Jezus przyszedł na świat w ludzkiej postaci aby Nas odkupić, aby pokazać nam jak żyć, dlatego porównuje i do życia każdego człowieka można porównywać.

    A co do ciężaru ciemności na ramionach Teresy z Kalkuty i sugerowanego braku wiary... to szkoda że nie wiesz o jaki ciężar ciemności chodzi... :) wszak Jezus na krzyżu również powiedział Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił..

    http://www.niedziela.pl/artykul.php?id=123858352800002016011003


    http://www.youtube.com/watch?v=Tfk4P7T8fBI&feature=player_embedded


    Pokój
  • @57KerenOr
    Witam Keren!

    Wiedziałem że problem dotyczący Teresy, będzie chciał jakiś nadgorliwiec, WYBIELIĆ!

    Dlatego na samym początku, pozwoliłem sobie napisać :

    ,, i choć wielu ludzi będzie chciało naprawić to, co myślała Teresa z Kalkuty, wymyślając i tłumacząc jej postępowanie, wiem, że to, co ją przeszywało każdego poranka, każdego dnia, każdej nocy, to sumienie, które mówiło: że z jej ,,wiarą,, jest coś nie tak.''

    Tak, Keren mnie również te porównanie bardzo poruszyło, ale wiedziałem że i Ciebie ruszy. Takie porównania możemy się tylko spodziewać w wydaniu katolickim, takim samym i ponurym jakie reprezentowała Teresa.
    Laicyzm i nieznajomość Dzieł Bożych, sprawia, że katolicki proch, ma czelność rzucić niczym cepem, słowa, które mógłby tylko rzec spadkobierca Judasza.

    //,, Ona wytrwała jak Jezus i nie zwątpiła.//

    Zobacz Keren jak trzeba być opętanym, by Teresę, która sama o swej wierze mówiła źle, sama szczerze opisywała te przeżycia, ktoś tłumaczy i pisze: ,,że Teresa jest bardziej święta, ponieważ wytrwała w pracy w szarej rzeczywistości”.

    Wybacz virtus askesis, szarą rzeczywistością, jest każdy człowiek, który tak samo myśli jak ty, cieszę się jednak z tego, że wielu czytających tutaj, przynajmniej zobaczy, na jakich SZARYCH PONURYCH RZECZYWISTOŚCIACH, kościół katolicki, zbudował swoje MIERNE IMPERIUM, WYNAJMUJĄC ZA SREBRNIKI, wykształconych laików, by ci, lżyli Bogu.

    P.s virtus askesis, obudź swe sumienie, jeśli jeszcze je posiadasz i skieruj swe kroki w stronę Zbawiciela.

    @bar- baro, napisalaś:

    //Nie prosila Boga, lecz czlowieka.
    Czlowiek wierzacy-ufajacy Bogu nie prosi ludzi, lecz Boga.//
    .......................................................................

    Pierwszym krokiem jaki powinien wykonać człowiek, jest KROK W STRONĘ ZBAWICIELA, by ON, Poprowadził człowieka przez życiowe koleje trudności. Dopiero potem, jest pomaganie człowiekowi. Bez zachowania tej kolejności, nie ma się wiary, nie ma nadziei, ma się tylko ciemność, czego dowodem były prawdziwe przeżycia tej kobiety.

    Masz rację bar-baro, ona swe serce oddala ludziom, Bóg Był na drugim miejscu!

    http://img217.imageshack.us/img217/8230/okgrezegorzwymiar7.jpg
  • @virtus askesis
    przepraszam za kamień rzucony w autora..

    @bar-bara Poproś też jego aby przeprosił bohaterkę swojego artykułu za kamienie rzucone w Jej kierunku.
    --------------

    Tego uczynic nie moge, bo ona (Teresa z Kalkuty) obrazala Boga i Slowo Boga .
    Obrazala tak czesto, ze mozna o tym napisac tomy.

    Ja wielbie Boga i Jego Slowo.
    Wskaz mi gdzie autor tego artykulu obraza Boga, lub Slowo Boga?
    Czy znasz Slowo Boga?

    Niestety nie mam teraz czasu (na dluzsza odpowiedz), ale widze, ze inni Keren i Grzegorz odpowiedzieli tobie.

    Zaufaj Bogu!
  • @bar-bara
    nierządnica którą przed kamienowaniem obronił JEZUS też wielokrotnie ciężko obrażała BOGA!!!

    Ależ w Was pełno obłudy aż kipi....
  • @60grzegorz
    mam wrażenie że posiadasz drugi login.. kerenor :) ale może się mylę.

    A co do Twojej wypowiedzi otóż wniosek jaki z niej płynie jest jeden.. zlinczujmy, znienawidźmy, osądźmy, zbluzgajmy TERESĘ Z KALKUTY..

    Chyba mi nie zaprzeczycie :)

    OTÓŻ KAŻDY MYŚLĄCY CZYTELNIK WASZYCH WYPOWIEDZI PO TYCH OWOCACH WAS POZNA. WĄŻ STARODAWNY ZAWSZE KUSI DO JABŁUSZKA.

    JEZU wybacz im bo nie wiedzą co czynią.
  • @virtus askesis
    Małe sprostowanie VIRTUS, otóż zapewniam Ciebie, że nie potrzebuję drugiego loginu. Mój absolutnie mi wystarczy.

    Nie, nie rozumiesz, nie chodzi mi o żaden lincz, żadne znienawidzenie, bluzganie czy osąd. Ale jeśli chodzi o te ostatnie, to mam prawo, znając Boże Prawo, powiedzieć komuś, by przestał czynić to, co w Oczach Pana Jezusa jest złe. Takie Prawo mieli apostołowie, takie Prawo mają Ci, którzy są z Panem po wszystkie czasy aż do skończenia świata.

    Chciałbym byś teraz mnie dobrze zrozumiał, i to co napisze nie wypływa z żadnej mojej złości. Napisałeś:,, "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień’
    Otóż zapewniam Ciebie, że mam grzechy, ale co najważniejsze, mam Boga, Jezusa Chrystusa, Który Obmywa mnie z mojej ludzkiej głupoty, którą często człowiek robi. Ale to są grzeszki mi znane, i nie takie o jakich ty pewnie myślisz.

    Powiem Tobie gdzie tkwi problem, powiedzieć komuś że jest złodziejem, czy jest rzeczą złą, na pewno nie! Powiedzieć komuś że jest się bałwochwalcą, czy jest rzeczą złą, na pewno nie!?

    Jak myślisz więc, i tu przytoczę po raz drugi, Twój fragment: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień’. Pan Jezus zwrócił uwagę nierządnicy, następnie skarcił ją, by więcej tego nie czyniła. I to było bardzo normalne, mające na celu, ostrzeganie człowieka, by ten, przemyślał swoje błędy.

    Do czego zmierzam, ano do tego, że Teresa z Kalkuty, jest osobą , która obrażała Boga, w większym stopniu, niż nierządnica, która handlowała tylko swoim ciałem, ta natomiast, opisywana przeze mnie, zatajała przed światem fakt głoszenia prawdziwej ewangelii, a co za tym idzie, nie wykonywała Woli Boga Ojca, Który Kazał ludziom Udać się w sprawach Wiary, do Swego Syna.

    Ty natomiast, porównujesz ją do Zbawiciela, i tragicznymi słowami, wywyższasz ją w nikczemny sposób, robiąc z niej osobę równorzędną w cierpieniach jakie miał na ziemi, Pan Jezus!

    Wobec takiej WYSUNIĘTEJ PRZEZ CIEBIE OBRZYDLIWOŚCI, nie może człowiek wierzący przejść OBOJĘTNIE, GDY SZATAN, KPI SOBIE, STAWIAJĄC PLEWY, NA RÓWNI Z ZIARNEM, A RACZEJ ZŁOTEM!

    Jeszcze raz powtarzam Tobie:
    P.s virtus askesis, obudź swe sumienie, jeśli jeszcze je posiadasz i skieruj swe kroki w stronę Zbawiciela.

    Co do węża starotestamentowego i jabłuszka o którym wspominasz, to zaskoczyłeś mnie chłopie, gdzie pisze o tym jabłuszku, czyżbyś nie wiedział o tym, na pewno żartowałeś co? Chociaż…hm?

    http://img217.imageshack.us/img217/8230/okgrezegorzwymiar7.jpg
  • @virtus askesis
    "nierządnica którą przed kamienowaniem obronił JEZUS też wielokrotnie ciężko obrażała BOGA!!!

    Ależ w Was pełno obłudy aż kipi...."
    --------------------

    JAK ta nierzadnica obrazala wielokrotnie i ciezko Boga?
    Podaj cytaty z Biblii!!!

    Co prawda Grzegorz juz ci odpowiedzial, ale dodam moja odpowiedz...

    Faryzeusze obrazali Boga i jak nazwal ich Pan Jezus?

    Czy nie rozumiesz tego?

    Czy znasz Slowo Boga?
  • @bar-bara, 60grzegorz itp
    Poprzez:
    negacje racjonalnych dowodów i wniosków,
    oczernianie osób świętych,
    niszczenie Matki Jezusa Chrystusa,
    wyjęte z kontekstu cytaty z pisma Świętego,
    niszczenie autorytetu Kościoła
    ...itp
    chcecie zbudować .. no właśnie co chcecie zbudować.

    To tylko o Was świadczy. Nie mam już do Was sił kochani bracia. Nie nienawidzę Was ale drażni mnie zło które w Was siedzi.

    Dobro i tak zwycięży zostawiam Was z Bożą opatrznością i miłosierdziem.

    Ciepło i serdecznie pozdrawiam. Pokój.
  • Dialog Biblijby ? ..komiczny i .... zarazem.
    Muszę przyznać, że czytam debatę jaka wywiązała się pomiędzy: virtus askesis' em z jednej strony a: 60grzegorz, bar-bara i 57KerenOr z drugiej ..i oczom nie wierzę :))
    Wygląda to tak, jakby obie strony założyły 'okulary prawdy' i każda twierdzi, że to właśnie te biblijne, właściwie pozwalające patrzeć na świat ... :) ;)
    Byłby to zabawny spór, gdyby jego udziałowcami nie były osoby uważające siebie za duchowo czy tez religijnie rozbudzone.. :)

    A efektem jest .. wzajemna przepychanka, oczywiście uargumentowana biblijnie z jednej strony i świątobliwie-kościelno z drugiej.
    Jak może to odebrać postronny obserwator ?
  • @a1a
    Bóg Jest Jeden dla wszystkich :) my jesteśmy z Niego i przez Niego.
  • @a1a
    PRAWDA JEST W PANU JEZUSIE!

    Być może, jeśli Pan Jezus Pozwoli, to ów postronny obserwator zrozumie to, że nauka kościoła katolickiego, pod wieloma względami odbiega od Nauki zawartej w Piśmie Świętym!

    A może Ty nie zgadzasz się z tym, co napisałem? Byłbym rad, zatem usłyszeć Twoje zdanie, by wreszcie ewentualny ów postronny obserwator, poznał Twoją na ten temat opinię, ponieważ, Twój ostatni wpis, nic z głoszeniem Ewangelii, wspólnego nie ma.

    Zatem a1a, mówiąc językiem Biblijnym, ``przestań się lenić`` i napisz np. co sądzisz o temacie, który zaproponował 60grzegorz.

    Jeśli zaś o tzw. PRAWDĘ chodzi, to jest ona TYLKO w Panu Jezusie Chrystusie, Bogu i Zbawicielu. Tak postanowił Bóg Ojciec.
    Cześć!

    PS

    Napisałem kiedyś do Ciebie komentarz, pt: ``MOJŻESZ SŁUŻYŁ PANU JEZUSOWI!``.
    Mieści się on na stronie: http://57kerenor.nowyekran.pl/post/47066,boza-pomsta-i-sprawiedliwa-kara

    Czy mógłbyś wreszcie, w jakiś sposób odnieść się do zadanych tam przeze mnie pytań?
    Przypomnę je, gdyby nie chciało Ci się kliknąć w powyższy link!

    Napisałem:

    ``W zasadzie to wszystko, a Ty mógłbyś mi napisać, dlaczego uważasz, że Bogiem Starego Przymierza nie był Pan Jezus, ok?

    A, jeszcze jedno! Napisz mi, czy zwracasz się bezpośrednio, powtórzę, bezpośrednio, w swoich modlitwach do Ojcowskiego Syna. To ważne!``

    Zatem usiądź wygodnie w fotelu i… pisz a1a.

    Pozdrawiam!


    http://img600.imageshack.us/img600/1056/gmailnowynakomentarzeok.jpg
  • @a1a
    "Byłby to zabawny spór, gdyby jego udziałowcami nie były osoby uważające siebie za duchowo czy tez religijnie rozbudzone.. :)

    A efektem jest .. wzajemna przepychanka, oczywiście uargumentowana biblijnie z jednej strony i świątobliwie-kościelno z drugiej. "
    -------------------

    Dla mnie Slowo Boga bedzie zawsze najwazniejsze, a slowo czlowieka nie wazne, bo napisano: ze mamy zyc kazdym Slowem pochodzacym z ust Boga, a nie z ust blizniego!

    Innymi slowy, slowa czlowieka sprawdzam ze Slowem Boga, a Slowu Boga wierze!
    Dlatego slowa czlowieka- koscielnego-religijnych sprawdzam i niestety przecza Slowu Boga, wiec je odrzucam.

    Czy to przepychanka?

    Nie z mojej strony, lecz ze strony religijnych-koscielnych, ktorzy za nic maja Slowo Boga i wierza w Katechizm, Straznice..., slowa czlowieka.

    I tak np. czlowiek watykanski (homo watykanus :) ), odrzucil siodmy dzien tygodnia i glosi pierwszy dzien tygodnia!
    W Polsce dzieje sie to dopiero od moze 10 lat (?) (jeszcze jak ja chodzilam na religie, niedziela byla siodmym dniem) i koscielni teraz glosza pierwszy dzien tygodnia.
    Nawet w tysiaclatce (zle przetlumaczonej zreszta) pisze, ze uczennice zachowaly 'spoczynek'sabatu' (siodmego dnia)..., wiec cos tu nie gra, cos smierdzi szatanskim klamstwem!

    Poza tym popatrzmy na nazwy dni tygodnia, mamy: czwartek (czwarty), piatek (piaty)..., to jakim dniem jest niedziela?
    Koscielni doliczyli sie..., ze pierwszym!
    A w ich Katechizmie pisze, ze pierwszy dzien tygodnia mozna nazwac osmym!!!
    Czy na prawde liczenie do 10 jest tak niepojete dla koscielnych?

    A napisano: " Naucz nas liczyć dni nasze, Abyśmy posiedli mądre serce!" (Psalm 90:12) Biblia Warszawska
    http://www.biblia.info.pl/biblia.php

    Madre serce?
    Co znaczy madre serce w Biblii? J
    est wiele cytatow w Biblii mowiacych o sercu, oto niektore i wszystkie (3820):
    http://www.blueletterbible.org/lang/lexicon/lexicon.cfm?strongs=H3820&t=KJV&page=12

    Ale w Przyslowiach mamy, ze brak zrozumienia jest jakby niedostatkiem serca..., np: (6:32, 7:7; 9:4; 9:16; 10;13; 10:21; 11:12; 12:11; 15:21; 17:18; 24:30)

    Sa takze takie wersety w ksiedze Przyslow o sercu: (15:32; 19:8).
  • @a1a
    Moge sie mylic (bo jestem omylna), ale cos mi sie wydaje (na podstawie twoich komentarzy), ze chcesz byc 'neutralny'. Wszystkim dogodzic.

    Slowo Boga mowi tylko o dwoch grupach ludzi (obie grupy skladaja sie z grzesznych ludzi), jedna to ci, ktorzy wierza i zachowuja przykazania Boga i swiadcza o Jezusie Chrystusie i jest ta druga grupa, ta wiekszosc..., ale nie ma neutralnych!!!

    Sa co prawda letni. Ani goracy, ani zimni (Ap.3-Ladoicea)..., ale nie sa oni wcale neutralni !!!

    Na podstawie twoich wielu wpisow mam wrazenie, ze pomylily ci sie przykazania i wierzysz, ze pierwszym przykazaniem jest:

    Miluj blizniego twego calym twoim sercem, cala dusza...

    A drugim przykazaniem jest: miluj Boga twego jak siebie samego.


    Czy tak rozumiesz Slowo Boga?
  • @virtus askesis 10:22:44
    ==A co do ciężaru ciemności na ramionach Teresy z Kalkuty i sugerowanego braku wiary... to szkoda że nie wiesz o jaki ciężar ciemności chodzi... :) wszak Jezus na krzyżu również powiedział Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił..==

    Jak to jest możliwe, że Bóg opuścił swego Syna?

    Jedynym wytłumaczeniem jest biblijne uzasadnienie:
    IP.2,24 „On grzechy nasze sam na ciele swoim poniósł na drzewo, abyśmy, obumarłszy grzechom, dla sprawiedliwości żyli; jego sińce uleczyły was.”

    A jeżeli wziął na siebie nasze grzechy, to stał się dla Boga kimś takim jak grzesznik i dlatego w tym momencie Jezus doznał opuszczenia przez Boga.

    Zasadniczym wnioskiem powinno być nie tyle duma z poczucia wiedzy teologicznej, ale to, że nie ma wyjątku dla grzesznika, jaśli się nie upamięta, nie zreflektuje co do swoich grzechów i nie odwróci od grzechów do życia z Bogiem na jego zasadach. Jeżeli tego nie zrobisz, to kiedyś doznasz takiego samego opuszczenia przez Boga, a w zamian, miejsce w twoim zyciu zajmie szatan ze swoimi demonami.
  • @virtus askesis 10:22:44
    Piszesz: "wszak Jezus na krzyżu również powiedział Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił.."
    -----------------

    Nie wiesz co to za slowa?
    To slowa z Psalmu 22.
  • @virtus askesis 18:57:38
    "Po pierwsze nie dorastasz nawet do pięt bohaterce twojego artykułu, twoje osiągnięcia w porównaniu z Jej są żadne."
    -----------------

    Jej osiagniecia? Co ona takiego osiagnela???

    Porownaj jej 'osiagniecia' do osiagniec uczniow Pana Jezusa.
    Czy apostolowie udawali sie o 'moznych tego swiata'? Czy u ludzi szukali ratunku?
    Poczytaj listy apostolow, a zrozumiesz.

    Ona zwracala sie o pieniadze-pomoc do 'moznych tego swiata'.
    Od kogo 'mozni tego swiata' dostaja pozycje, bogactwo...?
    Od szatana!
    Zwracala sie do tych, ktorzy szatanowi sluza, a wiec do ich pana.
    I tak swoim postepowaniem oddalala ludzi od wiary we Wszechmogacego i wiodla ich do slug szatana, a wiec do szatana!

    To sa jej 'osiagniecia'!


    Bogu samemu oddaj poklon!
  • @bar-bara 17:54:24
    nie wiem czy ty zdajesz sobie sprawę z tego jak obłędne jest twoje pisanie.
    Zaprzeczasz często swoim wcześniejszym słowom, zjadasz swój długi ogon, w końcu sam się pożresz.

    Proszę Cię przestań, opamiętaj się.
  • @57KerenOr 18:20:16
    W ostatnich dniach na NE występują problemy z 'ładowaniem' stron, więc trudno jest się zalogować i pisać :)

    Oczywiste jest, że nauka kościoła katolickiego, pod wieloma względami odbiega od Nauki zawartej w Piśmie Świętym, ale czy akurat na przykładzie Teresy z Kalkuty trzeba to tłumaczyć?
    Są lepsze i bardziej fundamentalne przykłady.. a tu mamy życiorys.

    Mówisz 57 KerenOr' ze :), że mój ostatni wpis, nic z głoszeniem Ewangelii, wspólnego nie ma?
    Oczywiście, że nie ma. Jest tylko refleksją.
    A Twoja przepychanka w sprawie Teresy z Kalkuty ma coś wspólnego z 'głoszeniem Ewangelii" ?
  • @bar-bara 21:31:30
    "Czy to przepychanka?
    Nie z mojej strony, lecz ze strony religijnych-kościelnych, którzy za nic maja Słowo Boga i wierzą w Katechizm, Strażnicę..., słowa człowieka."

    >>> W sprawie trzeciorzędnej jaka jest ocena nieżyjącej Teresy z Kalkuty oczywiście, że przypomina to 'przepychankę' a już w sprawie siódmego dnia tygodnia nie.
    Uważam, że trzeba skupiać się na najważniejszych sprawach, a nie np: 'żywotach świętych', bo inaczej rozmowy przypominają bicie piany ;)
  • @a1a
    TAK, A1A, GŁOSZĘ EWANGELIĘ!

    Chociaż tematy w Internecie posiadają różny ciężar ważności, to niemalże w każdym moim komentarzu, piszę o Panu Jezusie Chrystusie, Bogu i Zbawicielu.

    Przypominam sobie tylko jeden artykuł, który całkowicie poświęciłem naszemu skoczkowi Adamowi M.

    Głoszenie Ewangelii jest moim celem i podstawą piśmienniczego żywota w elektronicznym świecie.

    Sprawa Teresy z Kalkuty, nie jest najważniejsza. Tak samo, nie jest rzeczą najważniejszą pisanie o tym, że papież Jan Paweł II był kłamcą!

    Sprawą podstawową, jest objawienie Osoby Boga Syna, jako Mesjasza i Zbawiciela. Sprawą podstawową jest objawienie ludziom Woli Boga Ojca, Który Ustanowił Pana Jezusa, Swoim Pośrednikiem!

    I o tym a1a, piszę. Przynajmniej staram się, a Ty? Hm…

    A w sprawie zadanych przeze mnie pytań, to już nie nalegam. Nie chcesz pisać o Panu Jezusie i Bogu Ojcu – TWOJA WOLA! I TYLKO TWOJA!

    Pozdro!

    PS

    Napisałeś:

    ``Oczywiste jest, że nauka kościoła katolickiego, pod wieloma względami odbiega od Nauki zawartej w Piśmie Świętym, ale czy akurat na przykładzie Teresy z Kalkuty trzeba to tłumaczyć?
    Są lepsze i bardziej fundamentalne przykłady, a tu mamy życiorys.``

    Zatem, dlaczego unikasz dyskusji, o tych lepszych i fundamentalnych przykładach:

    - O Bóstwie Pana Jezusa
    - O Jego Pośrednictwie od Boga Ojca
    - O Woli Boga Ojca
    - O Ofierze Boskiego Syna
    - O modlitwie do Zbawiciela…

    Każdy temat, nawet ten, który zaproponował Grzegorz, można skonstruować tak, by był na chwałę Zbawiciela. Ty widocznie tego nie potrafisz!

    Jednak, jak napisałem wyżej, nie nalegam, ponieważ wiem, że zawieszają Ci się strony:).

    57KO


    http://img600.imageshack.us/img600/1056/gmailnowynakomentarzeok.jpg
  • @a1a 19:32:19
    " W sprawie trzeciorzędnej jaka jest ocena nieżyjącej Teresy z Kalkuty oczywiście, że przypomina to 'przepychankę' a już w sprawie siódmego dnia tygodnia nie."

    -------------------

    Dla ciebie, dla mnie Teresa jest sprawa trzeciorzedna/zupelnie nie wazna, ale wyglada na to, ze dla katolikow zywoty ich swietych sa sprawa pierwszorzedna.

    Dlaczego np. nazywaja papiezy ojcami swietymi?
    Czy nie wiedza, ze Pan Jezus zakazal nam nazywac kogokolwiek na ziemi ojcem, bo mamy jednego Ojca w niebie?
    Czy nie wiedza, ze Pan Jezus tylko Boga nazywal Ojcem Swietym?

    "Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno" (Jan 17:11)

    Tak wiec, nazywajac papieza imieniem/tytulem naleznym tylko Bogu obrazaja Ojca i Syna, a to sprawa pierwszorzedna.

    Podobnie ma sie sprawa z Teresa. Wywyzszajac/oddajac chwale ludziom (Teresa...) obrazaja Boga!
  • @
    Sposób w jaki przedstawiają katolicy, Teresę z Kalkuty, nie może znaleźć się bez jakiegokolwiek odzewu tych ludzi, którzy Wiarę w Pana Jezusa, traktują bardzo poważnie.

    Nie można siedzieć cicho i przyklaskiwać osobie, która zamiast należycie wykonywać swe posłannictwo względem Boga, dbała wpierw o ludzi, zapominając o Bogu.

    Otóż, w świetle prawdziwego Biblijnego postępowania wobec bliskich, żaden człowiek, nie powinien dumnie unosić się nad to, co robi dla drugiego człowieka.
    Jest to zwykły ludzki obowiązek, który powinniśmy mieć na porządku dziennym, a wszelkie wielkie trąbienie wokół tego co się zrobiło dla jednego czy drugiego, ma swe odniesienie do biblijnego:

    ,, Mt 6:2 "Gdy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak to czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili.’’

    Tak, by ludzie chwalili, bo człowiek niewierzący, kierował się będzie uczynkami wobec ludzi, by ci chwalili go za jego dobre serce.
    Natomiast to, co na pierwszym miejscu powinna ofiarować, zostawiła daleko z tyłu.

    Istnieje pewna sprawa, którą wielu ludzi nie rozumie. Otóż, gdyby Teresa z Kalkuty, w swoim życiu nie wspomniała ani razu o Zbawicielu, ani razu nie była pokazywana w klasztorze czy w obecności jej przedstawicieli duchowych, jej pomoc względem ludzi, przyjęła by charakter, świecki, a wtedy człowiek wierzący, nie mający powodów do mówienia, zamknąłby swe usta i w milczeniu odszedł.

    Sami jednak wiemy, że tak nie było, a sporadyczne dla własnego zaspokojenia swych myśli, wtrącanie Imienia Zbawiciela, lub innych osób, przez Teresę, sprawiło, że ten omawiany temat, jak i jej życie, stało się już nie jej prywatnym życiem, i nie tematem świeckim.

    Dlatego śmiało mogę rzec, że będąc uczniem Mego Pana, Jezusa Chrystusa, nie pozwolę na to, by ci którzy w sposób wybiórczy i tylko na pokaz, dla własnych pożądliwości, deptali Naukę Tego, z Którym nic wspólnego nie mają!

    Keren napisałeś:

    ,,Każdy temat, nawet ten, który zaproponował Grzegorz, można skonstruować tak, by był na chwałę Zbawiciela.’’

    Oczywiście Keren, każdy temat w którym, Nauka Pana Jezusa, nie jest wykonywana zgodnie z Jego Wolą, powinna spotkać się z krytyką. Czego dowodem jest, omawiany temat!

    Który dla mnie, jest rodzajem głoszenia ewangelii, zresztą wierzę, że nie tylko dla mnie, ale również dla tych, którzy Chwałę Zbawiciela, nad człowieka przekładają.

    Pozdrawiam!
  • @57KerenOr 13:04:49
    "Każdy temat, nawet ten, który zaproponował Grzegorz, można skonstruować tak, by był na chwałę Zbawiciela. Ty widocznie tego nie potrafisz!"

    >>> Widocznie nie potrafię :) A Ty potrafisz?
    Nie wystarczy mówić, trzeba jeszcze umieć pozyskiwać słuchaczy.
  • @60grzegorz 21:24:29
    "Istnieje pewna sprawa, którą wielu ludzi nie rozumie. Otóż, gdyby Teresa z Kalkuty, w swoim życiu nie wspomniała ani razu o Zbawicielu, ani razu nie była pokazywana w klasztorze czy w obecności jej przedstawicieli duchowych, jej pomoc względem ludzi, przyjęła by charakter, świecki, a wtedy człowiek wierzący, nie mający powodów do mówienia, zamknąłby swe usta i w milczeniu odszedł."
    -----------------

    Wlasnie o to chodzi.

    Teresa poslugiwala sie imieniem Pana Jezusa, lecz nie spelniala woli Boga, lecz pelnila 'ludzka katolicka wole' na chwale czlowieka i swiat ja pokochal.
    A przeciez Pan Jezus obiecuje nam, ze swiat bedzie nas nienawidzil ze wzgledu na Jego imie.

    Pan Jezus powiedzial tez:
    " Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie.
    W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów?
    A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie." (Mat.7:21-23)

    Te slowa Pan Jezus nie adresuje do niewierzacych, lecz do 'wierzacych'- ktorzy powoluja sie na imie Jezusa Chrystusa, lecz nie pelnia woli Ojca, lecz 'wlasna wole'.

    Tak wlasnie postepowala Teresa, tak postepuja inni religijni: " wypedzajaja demony, 'prorokuja', czynia wiele 'cudow' ".

    Katolickie zachwyty nad czlowiekiem - Teresa: http://amelia.nowyekran.pl/post/47162,lepiej-jest-zapalic-swiece-niz-przeklinac-ciemnosc

    Pozdrawiam!
  • @a1a 09:34:46
    "Nie wystarczy mówić, trzeba jeszcze umieć pozyskiwać słuchaczy."
    -----------------

    Pan Jezus powiedzial, ze jesli nie przyjma was, strzepnijcie proch i idzcie dalej.

    Religijni za wszelka cene chca pozyskac sluchaczy. Mysla jak korporacje, stawiaja na ilosc (katolicy szczyca sie, ze jest ich miliard).
    Ostanie poczynania KrK (ekumenizm na wschod, na zachod) jest tego najlepszym dowodem. Poczytaj na temat argumentow biskupow ze wschodu, by ustanowic jeszcze jeden dogamat Maryjny, po to by upodobnic ja do bogin wschodu i w ten sposob pozyskac sluchaczy-wiernych.
    Wszystkie poczynania Rzymu-Watykanu od samego poczatku to ekumenizm-synchronizm bostw i swiat. Tak powstalo swieto Bozego Narodzenia, swiecenie pierwszego dnia tygodnia...

    Pisze, ze Pan Jezus mowi do tych, ktorzy maja uszy do sluchania. Dlaczego nie pisze, ze do wszystkich?
    Czy Pan Jezus pozyskiwal sluchaczy?
    Czy "szedl na ilosc"?
    Dobra Nowina, jest dla tych, ktorzy maja uszy do sluchania.
    Bog Ojciec poddaje wszystkich i wszystko Panu Jezusowi ("pozyskuje sluchaczy"), nie my ludzie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

TAGI

ULUBIENI AUTORZY